Ciepło to powietrze, nie materiał
Żadne wypełnienie nie grzeje samo z siebie — grzeje powietrze uwięzione między włóknami, a wypełnienie tylko trzyma je na miejscu. Puch robi to znakomicie, dopóki jest suchy i puszysty. Wełna robi to samo dzięki karbikowanej strukturze włókna, które sprężynuje i nie pozwala warstwie powietrza się zapaść.
Wilgoć: tu kończy się puch
Przy wilgoci — od śniegu, mżawki, potu — puch zbija się w grudki i traci właściwości izolacyjne. Wełna pochłania wilgoć w głąb włókna, do 30% swojej wagi, nie tracąc sprężystości ani ciepła. Kurtka z wypełnieniem wełnianym grzeje również wtedy, gdy jest mokro — czyli w typową polską zimę, która częściej ma 0°C i chlapę niż suchy mróz.
Bez plastikowej skorupy
Puch wymaga szczelnych, syntetycznych komór, żeby nie uciekał — dlatego typowa kurtka puchowa szeleści i nie oddycha. Wypełnienie wełniane nie potrzebuje plastikowej siatki, więc całą kurtkę można zbudować z naturalnych tkanin, które przepuszczają parę wodną. Efekt: nie przegrzewasz się w środku, a kurtka nie pachnie stęchlizną po sezonie.
Sprawdzone w praktyce: WoolAspen
Model WoolAspen — kurtka z wypełnieniem wełnianym, bez puchu i bez plastiku — przeszedł już kilka polskich zim na klientkach marki. W tym sezonie dołączają kolejne wełniane kurtki, także w wersjach sportowych. Zobacz kurtki wełniane.
Jak dbać
Rzadkie pranie (program wełna, 30°C), częste wietrzenie — wełna nie zatrzymuje zapachu, więc zwykle wystarczy noc na balkonie. Więcej w przewodniku: Jak prać wełnę? i w kompletnym przewodniku po wełnie.